Moja domowa wędzarnia – olśnienie

Jestem koneserem swojskich, lokalnych produktów i mieszkam na wsi od kilku lat, lecz nie od razu wpadłem na pomysł by stworzyć domową wędzarnię. Jednak wystarczyła tylko chwila. Pewnego razu przeglądałem strony internetowe z przepisami i szukając inspiracji na mięsny obiad, natknąłem się na przepis na białą kiełbasę. Autor bloga polecił tam sklep masarski w którym zamawiał między innymi naturalne jelita, osłonki  i zrębki do wędzenia. Zaintrygowany przejrzałem ofertę sklepu a było tam wszystko, co jest niezbędne do produkcji domowych wyrobów. Było mnóstwo rzeczy do wyboru;  różne artykuły masarskie, maszynki do mielenia mięsa, nadziewarki do kiełbasy, siatki do szynek, haki masarskie i wiele innych. Postanowiłem, że sprawię sobie wędzarnię elektryczną – gdy przeglądałem oferty na allegro, stwierdziłem że ceny nie są wysokie i zamówiłem piec wędzarniczy marki Royal Catering. Kosztował mnie 1800 zł.

Kilka dni później odebrałem mój sprzęt i ustawiłem go w piwnicy. Na dniach pojechałem zakupić podstawowe sprzęty, które z pewnością przydadzą się w mojej domowej wędzarni.  W fabrycznej części miasta w którym pracuję, znajduje się hurtownia masarska o której istnieniu dowiedziałem się przez google. Zakupiłem tam po niskich cenach maszynki, specjalistyczne noże, haki masarskie, zrębki do wędzenia i wszystko, co mogło mi się przydać na drodze produkcji swojskich wyrobów w mojej domowej wędzarni. Niesamowicie polubiłem się ze starszą właścicielką owej hurtowi masarskiej. Jest trzecim pokoleniem tej branży i zdecydowanie zna się na rzeczy. Dostałem zniżki na pozostałe artykuły masarskie i przyprawy – zdecydowanie nie mogę narzekać. Po drodze zajechałem do sklepu masarskiego by kupić szynkę wieprzową, którą postanowiłem uwędzić pierwszy raz w życiu.

Produkcja domowego, wiejskiego jadła

Proces przygotowywania domowych wędzonek trwa długo, ale na efekty warto zaczekać. Podzielę się teraz przepisem na wędzoną szynkę. Przepis zapisałem od właścicielki mojej obecnie ulubionej hurtowni masarskiej.

Najpierw należy przygotować zalewę peklującą szynkę -1 litr wody, zioła i papryka wędzona, sól, saletra, jałowiec, liście laurowe, wyciśnięte ząbki czosnku. Następny krok to zanurzenie w niej szynki na dwa tygodnie. Po tym czasie szynkę należy osuszyć, obwiązać w sznurki, nabić na haki masarskie, a na tacy przeznaczonej do tego celu  umieścić zrębki do wędzenia i wędzić 4 godziny w 50-60 stopniach aż do zarumienienia. Po tym czasie szynkę sparzyć w wodzie o temperaturze 75 stopni aż temperatura wewnątrz mięsa osiągnie 68 stopni. Szynkę należy powiesić do wysuszenia i wystygnięcia, a następnie można włożyć ją do lodówki.  Na drugi dzień szynka nadaje się do natychmiastowej konsumpcji. Tego dnia mój wyrób był punktem głównym zorganizowanej przeze mnie biesiady. Usłyszałem, że powinienem otworzyć własny sklep masarski i że to świetny biznes, ale szczerze mówiąc wolę praktykować swoje zdolności produkcyjne w swoim zaciszu domowej wędzarni.